{"id":"jezyk-polski-2018-maj-matura-stara-podstawowa/zad/Temat 2","paper_id":"jezyk-polski-2018-maj-matura-stara-podstawowa","number":"Temat 2","points":null,"ptype":"open","subject":"jezyk-polski","category":"matura","year":2018,"month":"maj","level":"podstawowa","text":"Temat 2. Interpretując\nwiersze\nKrzysztofa\nKamila\nBaczyńskiego\ni\nStanisława\nGrochowiaka, porównaj wykreowane w nich postacie poetów i koncepcje\npoezji.\nKrzysztof Kamil Baczyński\nARS POETICA\nWiersz jest we mnie zły, obcy, zły i nienawistny,\ni pali moje noce gorejącym ogniem,\nidzie przeze mnie tłumny, rozkrzyczany sobą\njak pochód ulicami niosący pochodnie.\nWiersz jest zły, nienawistny, chce rozerwać formę\n(jak to ciężko zakuwać wolnego w kajdany),\nchociaż wydrę go z głębi palącego wnętrze,\nnigdy całkiem nie będę jego władczym panem.\nZ krzykiem szarpie się, męczy, aż strzeli wołaniem,\npotem stanie się obcy, przyjaciel niedoszły,\nstanie w progu zamarzłym, płonącym, stworzony,\ni pójdzie w mróz wieczorów tam, gdzie inne poszły.\njesień 38 r.\nKrzysztof Kamil Baczyński, Utwory zebrane II, Kraków 1979.\n6 Jest to historia ubogiej dziewczyny, która popełniła samobójstwo po tym, jak rzucił ją ukochany.\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nStanisław Grochowiak\nARS POETICA\nGodziny przy piórze - one leczą rany.\nNawet śmierć jest daleka, jak była w dzieciństwie.\nZwierzęta domowe śpią ufnie przy twoich stopach,\nA płomień świecy\nNieruchomieje jak miecz czuwający.\nWszystko, co wokół - krzesła, książki, kwiaty\nUbierają się w odświętność, powagę i czoła\nWysokie. I oto - nikczemny -\nTwarzą stajesz wobec świata, jak glob naprzeciw globu.\nOto wiesz na pewno: za twoją kotarą\nJest tylko ściana, nie ma Poloniuszy7.\nOto czujesz bezpiecznie: w środku twojej dumy\nNie zagości ni karzeł, ani też pochlebca.\nOto szepczesz zaledwie,\nUkładając zgłoski -\nA słyszysz: księżyc dźwiękiem odpowiada.\nGodziny przy piórze - one leczą rany,\nOne też wstrzymują od ran zadawania.\nPatrz: podniosłeś usta, by odpluć obelgę,\nA stoisz - niby dziecko -\nZ usty zdumionymi.\n[1969]\nStanisław Grochowiak, Wybór poezji, Wrocław 2000.\nna temat nr\n7 Poloniusz - postać z Hamleta Williama Szekspira; ukryty za kotarą, podsłuchiwał tytułowego bohatera.\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nPoziom podstawowy\nMPO_1P\nBRUDNOPIS (nie podlega ocenie)","answer":null,"answer_text":null,"solution":null,"image":"img/jezyk-polski-2018-maj-matura-stara-podstawowa/zad-Temat_2.webp","solution_image":null,"topics":null,"page_from":9,"source":"ocr","answer_source":null,"answer_text_source":null,"solution_source":null,"text_source":"ocr","source_label":"Język polski · Matura · maj 2018 (podstawowa)","subject_label":"Język polski","category_label":"Matura","text_html":"<p>Temat 2. Interpretując<br>wiersze<br>Krzysztofa<br>Kamila<br>Baczyńskiego<br>i<br>Stanisława<br>Grochowiaka, porównaj wykreowane w nich postacie poetów i koncepcje<br>poezji.<br>Krzysztof Kamil Baczyński<br>ARS POETICA<br>Wiersz jest we mnie zły, obcy, zły i nienawistny,<br>i pali moje noce gorejącym ogniem,<br>idzie przeze mnie tłumny, rozkrzyczany sobą<br>jak pochód ulicami niosący pochodnie.<br>Wiersz jest zły, nienawistny, chce rozerwać formę<br>(jak to ciężko zakuwać wolnego w kajdany),<br>chociaż wydrę go z głębi palącego wnętrze,<br>nigdy całkiem nie będę jego władczym panem.<br>Z krzykiem szarpie się, męczy, aż strzeli wołaniem,<br>potem stanie się obcy, przyjaciel niedoszły,<br>stanie w progu zamarzłym, płonącym, stworzony,<br>i pójdzie w mróz wieczorów tam, gdzie inne poszły.<br>jesień 38 r.<br>Krzysztof Kamil Baczyński, Utwory zebrane II, Kraków 1979.<br>6 Jest to historia ubogiej dziewczyny, która popełniła samobójstwo po tym, jak rzucił ją ukochany.<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Stanisław Grochowiak<br>ARS POETICA<br>Godziny przy piórze - one leczą rany.<br>Nawet śmierć jest daleka, jak była w dzieciństwie.<br>Zwierzęta domowe śpią ufnie przy twoich stopach,<br>A płomień świecy<br>Nieruchomieje jak miecz czuwający.<br>Wszystko, co wokół - krzesła, książki, kwiaty<br>Ubierają się w odświętność, powagę i czoła<br>Wysokie. I oto - nikczemny -<br>Twarzą stajesz wobec świata, jak glob naprzeciw globu.<br>Oto wiesz na pewno: za twoją kotarą<br>Jest tylko ściana, nie ma Poloniuszy7.<br>Oto czujesz bezpiecznie: w środku twojej dumy<br>Nie zagości ni karzeł, ani też pochlebca.<br>Oto szepczesz zaledwie,<br>Układając zgłoski -<br>A słyszysz: księżyc dźwiękiem odpowiada.<br>Godziny przy piórze - one leczą rany,<br>One też wstrzymują od ran zadawania.<br>Patrz: podniosłeś usta, by odpluć obelgę,<br>A stoisz - niby dziecko -<br>Z usty zdumionymi.<br>[1969]<br>Stanisław Grochowiak, Wybór poezji, Wrocław 2000.<br>na temat nr<br>7 Poloniusz - postać z Hamleta Williama Szekspira; ukryty za kotarą, podsłuchiwał tytułowego bohatera.<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>Poziom podstawowy<br>MPO_1P<br>BRUDNOPIS (nie podlega ocenie)</p>","solutions":[]}